Zabytki „egiptyzujące” w Końskich oczami koneckich artystów

część 2

Antoni Borowiec (1899-1975) artysta fotografik. „…W 1925 roku otworzył własny zakład fotograficzny. Początkowo była to zwykła drewniana szopa, ze specjalnie skonstruowaną przeszklona altaną do wykonywania sesji zdjęciowych… 
Po dwóch latach pracy w Końskich Antoni Borowiec zdecydował się rozszerzyć działalność. Otworzył kolejne zakłady fotograficzne w Skarżysku Kamiennej, w Busku Zdroju, Ostrowcu Świętokrzyskim oraz w Czarnieckiej Górze…”
W: Agnieszka Werens „Antoni Borowiec. Zapomniany artysta”, Końskie 2012.
„Końskie – widok z parku”, fotografia Antoniego Borowca z lat 30. XX wieku. Ciekawostką tej fotografii jest stylizowana, przeszklona budowla inspektów warzywnych. A w budynku samej Egipcjanki proszę zwrócić uwagę na komin ciepłowni kominki wentylacyjne.
Fotografia w zbiorach Krzysztofa Woźniaka. Dodam, że kopię (wraz z kilkunastoma innymi) wykonano na moją prośbę, z negatywu szklanego w Muzeum Historii Fotografii w Krakowie w 2004 roku.

Adolf Tomasik (1944-2024) artysta rzeźbiarz, malarz. „Absolwent Państwowego Liceum Technik Plastycznych w Kielcach. Studia w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Dyplom w 1970 roku w pracowni rzeźbiarskiej prof. Mariana Wnuka. Twórczość w zakresie rzeźby, rysunku i malarstwa. Autor licznych wystaw indywidualnych. Uczestnik wielu wystaw zbiorowych i plenerów plastycznych. Jego prace znajdują się w zbiorach prywatnych w Polsce, Stanach Zjednoczonych, Niemczech. Należał do Związku Polskich Artystów Rzeźbiarzy oraz Polskiego Stowarzyszenia Edukacji Plastycznej” Notka z katalogu poplenerowego. Foto. Krzysztof Woźniak 2013 rok

„Te zdjęcia były robione jak się urodził mój syn, to znaczy w 1968 roku. To były prace tu… i wózek jest. Tu mamy drobne [fotografie], moje małe, taką „smienką” robione. Tak na przykład jeden z faraonów wyglądał. To jest elewacja południowa, stały jeszcze szklarnie. W miejscu w którym stała muszla koncertowa to był murowany budynek, parterowy, ogrzewany. Dalej wykopki, wykopki, masę piachu, żwiru.

Na tej fotografii – faza fryzu, tu nie było nic w tych łukach, skuwali i murarze uzupełniali – trójkąty montowali, część głowic pilastrów czy to kolumienek.

Napisy zachowały się oryginalne. Tylko to wióry wręcz były…

– Co to znaczy wióry?

– To wszystko odstawało, odchodziło zmurszałe. Rysunek został ten sam, masa jest cała zmieniona prawie w całości. We fragmentach gdzie była struktura nienaruszona, a identyczną dorabiało się i się wyprowadzało. I to jest jak graffiti, jeden tynk się podkładało, ciemny pod spód i potem jasny tynk wapienno piaskowy i potem rylcem jak ciemna warstwa była już twarda i potem rylcem, jasna była półtwarda, żeby nie spadała i rylcem wybierało się te napisy”.

W: Krzysztof Woźniak, fragment niepublikowanego wywiadu rzeki z 2013 roku z Adolfem Tomasikiem. Fotografie do wywiadu rzeki udostępnił Adolf Tomasik w 2013 roku.  

Katarzyna Sorn. Dziennikarka, menedżer kultury, nauczycielka muzyki i plastyki, animatorka ceramiki, przewodnik, instruktor nordic walking. „Katarzyna Sorn tworzy w wielu technikach: pastelu, rysunku, malarstwa olejnego, akrylowego i akwarelowego, makramy i ceramiki”.
Pierścień Laury”, pastel olejny, 23.11.2009 Obraz znajduje się w zbiorach autorki. 
Skan do artykułu na stronie konskie.org.pl dzięki autorce Katarzynie Sorn.

Kontynuując rozpoczęty cykl „Zabytków egiptyzujących w Końskich oczami koneckich artystów” przedstawiam kolejne prace. Mam nadzieję, że wraz z zakończeniem remontu z racji dwóchsetletniej rocznicy powstania koneckiej Egipcjanki odbędzie się wystawa, a może też sesja naukowa dotycząca samych zabytków i oczywiście Lanciego.

Opracował Krzysztof Woźniak