Końskier Cajtung. Niezależny tygodnik społecznościowy. 

Końskie 1927-1928

„Końskier Cajtung” – winieta gazety. Zawiera informacje: Nr 1, rocznik 1, cena 25 groszy, data wydania: 1927 (1588) listopad, piątek, ceny ogłoszeń, czas zapalania świec (szabatowych) – to 3 z 51 minutami, adres redakcji, ten numer ma 4 strony (w rzeczywistości ma 6), ”Naszym czytelnikom!…”Gazeta w: Biblioteka Narodowa Warszawa.

Otrzymałem korespondencję internetową. Streściłbym ją tak:

Czy jestem zainteresowany otrzymaniem skanów koneckiej gazety drukowanej w języku jidysz w latach 1927-1928. 

Oczywiście wyraziłem zgodę. Spieszę zatem z przedstawieniem odkrycia. 

Gazety wydawane w Końskich w dwudziestoleciu międzywojennym

Na stronie konskie.org.pl, dnia 30 listopada 2014, w artykule „Drukarnie w Końskich do 1939 – żydowscy drukarze i introligatorzy” zawarłem informacje podane przez p. Grażynę Dymerską (W: Grażyna Dymerska „Ludność żydowska w Końskich w latach 1918-39”, Kielce 1995. Maszynopis w posiadaniu Krzysztofa Woźniaka].

„…Poza akcydensami w drukarni Szlamy Ehrenfrieda tłoczone były czasopisma. Pierwsze lokalne czasopismo drukował Szlama Ehrenfried w 1920 r. Był to: „Głos Konecki” – społeczno-oświatowy dwutygodnik redagowany przez Józefa Żołnierka. Kolejnym czasopismem wychodzącym spod pras tej drukarni był dwutygodnik: „Nasze Kłosy”… I dalej:

„…W 1928 roku otwarta została drukarnia „Renoma” należąca do Moszka Bergera.

W tej drukarni drukowany był: „Głos Konecki” – redaktorem był St. Depowski. Rolę kierownika drukarni pełnił Abraham Gancwajch, który był również wydawcą i redaktorem czasopisma: „Konsker Cajtung” (1927), a następnie Szepsia Ajzenberg zatrudniony wcześniej u Ehrenfrieda…”.

Przyznam się, że w swojej pracy historyka amatora, nie spotkałem się z przedstawionymi koneckimi gazetami: „Głos Konecki” i „Nasze Kłosy”. Czy były to gazety społeczności żydowskiej w Końskich? 

Z dwutygodnikiem „Nasze Kłosy” mam dodatkowo problem, bo odnalazłem niedawno informację, że „Nasze Kłosy” to dwutygodnik Zarządu Powiatowego w Końskich Związku Strzeleckiego poświęcony pracy strzeleckiej i życiu wsi powiatu koneckiego. Ukazywał się w latach 1932-1933. Redaktorem odpowiedzialnym był Eugeniusz Gittel. Zachowało się kilka numerów tej gazety [?].

„Końskier Cajtung” nr 1 z dnia 4 listopada 1927, piątek.

Tłumaczenie z języka jidysz i obróbka fotografii: Tłumacz Google i Adobe Photoshop Elements.

Strona pierwsza

Zacznę od tytułu. Źródła podają błędny tytuł gazety tj.: „Konsker Cajtung”.

Prawidłowa nazwa brzmi: „Końskier Cajtung”, z podtytułem: „Niezależny tygodnik społecznościowy”.

Co jeszcze możemy dowiedzieć się z pierwszej strony?

– Gazeta informowała, że dzisiejszy numer ma 4 strony (w rzeczywistości liczy 6 stron). Cena gazety wynosiła 25 groszy.

– „Adres redakcji i administracji Końskie, 3-Maja 64. Redakcja „Końskier Cajtung” przyjmuje codziennie w godzinach 6-7 wieczorem. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń”.

– We wstępniaku czytamy: 

„Naszym czytelnikom. Skromnymi środkami i specjalnym staraniem wydajemy dla ludności żydowskiej nowy numer „Końskier Cajtung”. Żydowskie życie społeczne w Końskich rozrosło się ostatnio do tego stopnia, że zaistniała konieczność jego samodzielnego wyrażenia organem, który powinien obejmować wszystkie bieżące sprawy w naszym mieście.

„Końskier Cajtung” jako tygodnik niezależny, bezpartyjny i demokratyczny; na tym poziomie trudno będzie się zatrzymać. […] Głęboko wierzymy, że cała lokalna ludność doceni wagę naszej gazety i obdarzy ją pełnym zaufaniem. Redaktorzy”.  

Na pierwszej stronie dalej następują reklamy w języku jidysz i dwie w języku polskim.

Druga strona rozpoczyna się hasłem: „Przeczytaj gazetę „Końskier!” A dalej ciekawy artykuł o tytule: „Bezpłatna trybuna” (Za artykuły w Free Tribune odpowiada redakcja)

„Gdzie zacząć?

Pierwszy artykuł w pierwszym numerze gazety, a w takiej dziedzinie jak gazeta – news, to naprawdę trudna sprawa. Chcesz poruszyć pytanie, które jest najbardziej znane i wiąże się z całą zasadą Końskiera. Oczywiście nasze miasto jest tak bogate w palące pytania, że każdy ma ochotę być pierwszy. Tutaj na przykład kwestia rabinacka. [bezprawne pełnienie w tych latach funkcji podrabina-rabina] Może, jak można być tak szczerym i wolnym, aby otworzyć okres między społecznością żydowską?

Miasto już musi tułać się przez błahe ambicje kilku jednostek, więc czy nie czas już z tym położyć kres?

A potem nasza kochana Gmina. Jak się ma stary Benkel Hafeut, który krzyczał, że jak tylko dojdą do steru, to dopiero wtedy będzie dobrze! Mieć coś, co ich wyróżniało przez 3 lata istnienia, mimo że Magistrat naprawił Beit Ha Midrasz… [Bet midrasz – typ synagogi ze specjalnym pomieszczeniem przeznaczonym do studiów talmudycznych dla chłopców i dorosłych mężczyzn].

A gdyby nie można było powiedzieć kilku słów radnemu pewnej partii, jego zwolennicy powinni także wiedzieć, że nie bez powodu wysłali go jako posłańca do rady, gdyż on uczestniczy w każdej sprawie, a nie w Najpierw tylko to drugie, bo oczywiście musi najpierw wysłuchać, co mówi druga osoba, żeby móc powiedzieć [niecz.]

I jak można przejść obok tego obojętnie, nie wspominając
 o banku żydowskim, który jest w rękach szerokich rzesz 
ludzkich. Coś tam zrobiło się za cicho, rozdano już te kilka groszy,
 które wrzuciła Warszawa (bo trzeba mieć na liście, że też kibicuje 
Końskim…) a tam jak jest cicho to trzeba zawsze zajrzeć… Jest o czym jak widać pisać… 

W kolejnych artykułach postaram się odsłonić zasłonę wszystkich naszych rozrywek i być może dzięki naszej gazecie wprowadzimy do naszego społeczeństwa odrobinę przejrzystego łańcucha. 

Jak życie.

Mosze Bialer”. [Mosze Bialer – radny konecki]

Strona 5

„Życie w Końskich” to główny nurt informacji z tej strony.

Gazeta „Końskier Cajtung” nie zawierała fotografii, stąd pokusiłem się o ilustrację artykułu. Fotografie zawarte w: „Architektura i Budownictwo” nr 1 z 1928 r. – FBC. Patrząc na fotografie poniżej nie można oprzeć się wrażeniu o hali targowej jednak z innej, „odległej epoki”.

Uroczyste otwarcie Hali Handlowej w Końskich

W niedzielę 6 listopada o godzinie 11 rano, w obecności Prezydium Magistratu, wszystkich członków byłej Rady Miejskiej, Starosty, koneckiej Komendy Policji oraz dużej liczby publiczności odbyła się uroczysta inauguracja Rady Miejskiej

Akt pamiątkowy Hali Targowej w Końskich 

Na podstawie decyzji Rady miasta z 25 … 1926 roku, kiedy Prezydentem RP był inż Ignacy Mościcki, Prezesem Rady Ministrów Józef Piłsudski, Minister spraw Wewnętrznych Kazimierz Młodzianowski, Wojewoda Kielecki Ignacy Manteuffel, […], Burmistrz Jan Szymański, Zastępca Burmistrza Antoni Fabicki, Ławnik Jan Lewin, Ławnik Lejbuś Kronenblum, [niecz.]. Radni Miejscy: Józef Armada, Leon-Lejbuś Birencwajg, Mojżesz Bialer, Edelist Szapsia, Mojżesz Hochberg, Stefan Jaroszyński, Szlama Lenga, inż Stanisław Malanowicz, Tadeusz Mierzanowski, Franciszek Piozło, Mordka Rajchkind, Josek Rozen, Antoni Sykulski, Bronisława Sarnecka,[niecz.], Szymon Wajnberg, Ezryl Wajntraub, dr Feliks Zbrożek.

Przemówienie Burmistrza

Po przeczytaniu ustawy i podpisaniu jej Burmistrz wygłosił uroczyste przemówienie, w którym m.in. wskazał na cały szereg obiektów miejskich, które są bardzo przydatne i które bezwzględnie muszą powstać. Następnie Burmistrz wspomina zmarłego niedawno Wojewodę Mantuffela, który położył kamień węgielny pod tę budowę, wpłacając na nią pierwsze 10 tysięcy [zapewne zł]. Na koniec składa serdeczne podziękowania i wyraża szacunek wszystkim, którzy przyczynili się do powstania tej wspaniałej rzeczy. 

Następnie zabiera głos Starosta Doktor [Mieczysław] Łęcki, który wita i dziękuje Sędziemu w imieniu rządu za pierwsze w historii bardzo przydatne [niecz.].

Telegram do Wojewody kieleckiego [Władysława] Korsaka

Rada Miejska miasta Końskie w imieniu wszystkich mieszkańców przesyła panu Wojewodzie wyrazy wdzięczności za udzieloną wcześniej pożyczkę rządową, dzięki której dzisiaj wybudowano halę targową, co przekazywane jest do publicznej wiadomości.

[w podpisie] Burmistrz Szymański.

Przemówienie końcowe. Ceremonię zamyka krótkie przemówienie dr. Łąckiego…

Ogólnie uroczystość nie miała żadnego, szczególnego efektu, w sumie trwała 15-20 minut. Warto w tym miejscu jedynie wspomnieć o cichej, ale niezwykle ofiarnej pracy Burmistrza Jana Szymańskiego, dzięki któremu nasze miasto czyni ogromny postęp we wszystkich aspektach gospodarczych i wyglądu zewnętrznego”

[Dla zapewnienia poprawności zapisu korzystałem z  „Wykazu imiennego według stanu osobowego Magistratu i Rady Miejskiej z dnia 31 grudnia 1926 r. W: Archiwum Państwowe w Kielcach, Akta miasta Końskie 21/519/0/-/45]

Drobna informacja ze strony 6. Tłumaczenie z języka jidysz i obróbka fotografii: Tłumacz Google i Adobe Photoshop Elements.

Dodam, że odnalezionych zostało 10 numerów gazety „Końskier Cajtung”, a to z 1927: 

Nr 1 z 4 listopada (piątek),

nr 2 z 11 listopada (piątek), 

nr 3 z 19 listopada (piątek),

nr 4 z 25 listopada (piątek) 

a z 1928 numery: 

Nr 1 z 2 marca (piątek),

nr 2 z 9 marca (piątek),

 nr 3 z 16 marca (piątek),

 nr 4 z 23 marca (piątek)

 nr 5 z 4 kwietnia (środa)

 nr 6 z 11 maja (piątek).

Posłowie

Składam serdeczne podziękowania p. Norbertowi Kudera za udostępnienie skanów wyżej wymienionych numerów „Końskier Cajtung”. 

Zaprezentowałem tylko sygnalnie zawartość pierwszego numeru koneckiej gazety społeczności żydowskiej. Mam nadzieję, że już niedługo, zostaną one profesjonalnie przetłumaczone, naukowo opracowane z regionalnym „umocowaniem” historycznym i udostępnione chociażby na stronie Wirtualny Sztetl, czy Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. 

 Opracował Krzysztof Woźniak

Przy tłumaczeniu z języka jidysz korzystałem z programu Google Tłumacz.