Końskie. Dom przy ulicy Warszawskiej 4

Katalog zabytków sztuki w Polsce sucho i wielce naukowo podaje: późnoklasycystyczny 2. ćw. w. XIX; elewacja jedenastoosiowa, ogzymsowana, z płytkim ryzalitem na osi, nad którym wystawka drugiego pietra, zwieńczona trójkątnym szczytem; przyziemie rozczłonkowane arkadowymi płycinami. Tyle

Końskie. Korespondencja z getta (2)

Przedstawiam z mojej kolekcji kolejny dokument i opaskę pochodząca z koneckiego getta. Tym razem jest to pismo Rady Starszych Ludności Żydowskiej z dnia 15 kwietnia 1942 roku do burmistrza miasta Końskie W. Knopińskiego, podpisane przez Prezesa Rady Starszych

Końskie. Korespondencja z getta

Przypomnę tylko, że piętnastego października 1939 r. kreishauptmann Albrecht na terenie miasta utworzył Kolonię Żydowską z własną administracją. […] Kolonia Żydowska po kilkunastu miesiącach została przemieniona w getto. Z Księgi Gmin Żydowskich dowiadujemy się, że getto w Końskich powstawało

Podania Żydów o dowód osobisty 1930-1932

Dziesięć niepublikowanych dokumentów z lat 1930-1932, dziesięć podań mieszkańców Końskich. To chyba unikalny już dzisiaj zestaw dokumentów. Uzyskałem zgodę na publikację od właściciela dokumentów, przy okazji dowiedziałem się, że wypożyczone „nie powróciły” – pozostały dobre

Rejestracja przybyłych Żydów – Końskie, kwiecień 1940 r.

Piętnastego października 1939 r. kreishauptmann Albrecht na terenie miasta utworzył Kolonię Żydowską z własną administracją. Przyczyną tak wczesnego zorganizowania w Końskich specjalnej dzielnicy była potrzeba ulokowania wszystkich Żydów w wyodrębnionej kolonii i szybkie przejęcie – w drodze grabieży

Barycz k. Końskich, cerkiew domowa

Wzniesiona dla potrzeb ludności wyznania prawosławnego; głównie dla stacjonujących w mieście i w zespole budynków koszarowych w Baryczy 25. Smoleńskiego i 27 Witebskiego Pułku Piechoty oraz urzędników rosyjskich i ich rodzin. O samej cerkwi wiem niewiele: mała, drewniana,

Końskie. Cheder na ulicy Wąskiej

Za moich młodych lat, to jest około 1907 r. [autor Henryk Seweryn Zawadzki] pamiętam, że jak przechodziło się z ulicy Kazanowskiej do Rynku uliczką zwaną Wąską, to po drodze, po lewej stronie była kamienica rozbrzmiewająca wieczornym hałasem. Mieścił się tam