Końskie. Cheder na ulicy Wąskiej

Za moich młodych lat, to jest około 1907 r. [autor Henryk Seweryn Zawadzki] pamiętam, że jak przechodziło się z ulicy Kazanowskiej do Rynku uliczką zwaną Wąską, to po drodze, po lewej stronie była kamienica rozbrzmiewająca wieczornym hałasem. Mieścił się tam

Kolejna zagadka na grudniowe i styczniowe wieczory

Sowa, wąż zjadający własny ogon i czaszka z piszczelami to już raczej rzadkie symbole występujące wspólnie na nagrobkach. Co symbolizują przedstawione płaskorzeźby, z jakiego okresu i z jakiej miejscowości pochodzą? Na odpowiedzi czekam do 15 stycznia 2010 roku. Nagrodą będzie

Janów k. Stąporkowa

Kapliczka przydrożna z początku XIX wieku, kolumna kamienna na cokole, z żeliwnym krzyżem i kogutkiem [Katalog zabytków sztuki w Polsce, tom III, województwo kieleckie, zeszyt 5, powiat konecki, 1958 rok] Tyle lakonicznie podaje katalog. Sama

Niby „łatwa” pocztówka

Końskie, widok na ulicę Pocztową i na Kopce – tak się jeszcze mówiło na ul. Hubala. Niby „łatwa” pocztówka, a jednak z jej zdobyciem było trochę problemów. [Pocztówka fotograficzna, fot. J. Korpal, z końca lat sześćdziesiątych]. Wiąże się z okresem moich lat

Konkurs

Proszę o odpowiedź na kilka pytań. W jakiej miejscowości znajduje się płaskorzeźba pokazana na fotografii, co przedstawia i z jakiego okresu pochodzi? Na odpowiedź czekam do 15 grudnia. Osoba, która pierwsza odpowie na pytania otrzyma książkę wydawnictwa Końskie.org.pl i jeszcze jakieś bonusy.

Się i pogaduchy kiboli

Mnie już nie chce patrzyć się na te pogaduchy kiboli. Komuś nie chce się już ich zamalowywać. Musi się chcieć, by zawrzeć bliższą znajomość z tymi dżentelmenami od pogaduch.

Glorietta

Cykl rozpoczynam pocztówką z lat trzydziestych XX wieku (Rotofot – Warszawa, fot. Antoni Borowiec) przedstawiającą gloriettę [samodzielna budowla ogrodowa, lub parkowa, usytuowana najczęściej na wzgórzu, wykonana w formie małego otwartego pawilonu z kolumnami, arkadami –

Końskie, ul. 16 Stycznia 3

Niedawno [październik 2009]  pracownicy remontujący rampę podjazdową i elewację sklepu „podjęli próbę zachowania zabytku dla przyszłych pokoleń”. Płytę zamurowano, by na drugi dzień z niewiadomych przyczyn odkuć z tynku. To nie jest ponury żart… Miejsce ekspozycji płyty